wtorek, 5 maja 2015

Za dużo święconej wody...



W numerze 19 tygodnika Angora  Michał Ogórek w artykule "Młotów ci u nas dostatek", pisząc o Tadeuszu Rydzyku, łaskaw był przytoczyć fragment przedwojennej fraszki, a konkretnie jej dwa ostatnie wersy: za dużo święconej wody, za mało zwykłego mydła.  Nie wnikając w kontekst wypowiedzi o jubileuszu siedemdziesięciolecia dyrektora Radia Maryja, zwrócić pragnę uwagę na problem autorstwa wspomnianego utworu. Michał Ogórek jest przekonany, że napisał go Stanisław Jerzy Lec. Niestety, twórca Myśli nieuczesanych  nie popełnił tego tekstu. Nie jest też jego autorem Tadeusz Boy-Żeleński, jak uważa między innymi Monika Jaruzelska (rozmowa z  Rafałem Ziemkiewiczem). Szperając po różnych stronach internetowych natknąłem się także na takie, których autorzy przypisywali znamienne słowa o dysproporcjach święconej wody i mydła Świętopełkowi Karpińskiemu (Marian Feldman w książce Po wojnie (lata 1946-1960), a nawet Janowi Sztaudyngerowi (anonimowy komentarz w blogu). Jaka jest więc prawda?

Utworu pod tytułem Refleksja patrioty nie napisał ani Lec, ani Boy, ani żaden z wymienionych wyżej twórców. Jego autorem jest bowiem Jerzy Paczkowski (1909 - 1945). Tekst w całości brzmi tak:

Są dwa poważne powody,
Dla których Polska mi zbrzydła:
Za dużo święconej wody,
Za mało zwykłego mydła
.

Myślę, że słowa te w wielu przypadkach nadal są aktualne. Może właśnie dlatego przypisywane są tak wielu autorom...

1 komentarz:

  1. W ostatnim numerze Angory (20) Michał Ogórek podziękował mi za zwrócenie uwagi na wymieniony wyżej błąd. Miło, że znany felietonista i satyryk liczy się ze zdaniem przeciętnego czytelnika.

    OdpowiedzUsuń