Aplikacja InPost i włoska skóra


Odbyłem dzisiaj nieplanowany spacer po Pruszczu Gdańskim. Dlaczego nieplanowany? Bo nie odebrałem w terminie przesyłki z paczkomatu i ta wróciła do oddziału InPostu  przy ulicy Zastawnej 25. Dlaczego jej nie odebrałem? Bo mailowe powiadomienie trafiło do spamu, a esemesa z informacją o nadejściu paczki  nie otrzymałem. Czyja to wina? Ano moja, bo parę dni wcześniej zainstalowałem sobie aplikację InPostu, żeby móc łatwiej i szybciej odbierać przesyłki. Co ma piernik do wiatraka? Ano to, że InPost nie wysyła esemesów do osób posiadających wspomnianą aplikację. Niby racja, bo każdy sam może śledzić przesyłkę. Wypadałoby jednak klienta uprzedzić o takim rozwiązaniu. Ale co tam, z Gdańska do Pruszcza nie jest tak daleko…
A teraz kilka słów o zawartości paczki. Nie chodzi o to, żebym się chwalił, że nabyłem skórzany pas do spodni, lecz o treść przyczepionych do niego etykietek. Na jednej jest napis: „Dziękujemy za zakup polskiego produktu”. Na drugiej zaś napisano, że pasek został wykonany ręcznie z wysokiej jakości naturalnej włoskiej skóry. Hm, a ja myślałem dotychczas, że najlepsze są naturalne skóry świńskie, cielęce i tp. …
Pruszcz Gdański - park centralny

Pruszcz Gdański


Naturalna włoska skóra z...


Szlakiem zamków krzyżackich


Zamek w Sztumie

Kolejna piesza wycieczka z Arturem. Tym razem z Malborka do Sztumu. Wyruszamy spod dworca kolejowego i kierujemy się przez Plac Kazimierza Jagiellończyka (z okazałym pomnikiem króla) w stronę ogromnego kompleksu zamkowego. Zostawiamy zamek po prawej stronie i przez pewien czas podążamy traktem Jana Pawła II, by następnie skręcić w stronę Nogatu i wejść na Bulwar Imienia Macieja Kilarskiego. Przechodzimy pod mostem drogi nr 55 i kierujemy się na południe. Mijamy kąpielisko miejskie i po jakichś sześciu kilometrach marszu  (licząc od dworca) powoli opuszczamy Malbork.

 Ścieżka miejscami jest szeroka i sucha, a miejscami dość wąska i pełna błotnistych kolein. Jak na ironię w okolicy Cmentarza Komunalnego stoi tablica z informacją, że w latach 2007-2013 w ramach podnoszenia atrakcyjności turystycznej Szlaku Zamków Gotyckich wybudowano tu trasę rowerową…

Począwszy od siódmego kilometra czerwony szlak oddala się od Nogatu. Do Gościszewa idziemy  przez małe zagajniki i rozległe pola. Tu żegnamy na dłuższy czas polne ścieżki i wchodzimy na niezbyt często uczęszczaną drogę asfaltową. Jest ona okolona gęstym szpalerem starych drzew. Wyobrażam sobie, jak pięknie musi tu być wiosną lub jesienią. W ten sposób docieramy do Rezerwatu Przyrody Parów Węgry. Sam parów zajmuje 22,15 hektara powierzchni. Jego zbocza porasta wiele rodzajów drzew (niektóre są bardzo stare) i krzewów. Kwitną już nawet jakieś kwiatki. Niestety, wątły zasób mojej wiedzy biologicznej nie pozwala mi na ich nazwanie.  Może była to śnieżyczka przebiśnieg, a może coś zupełnie innego. Nie wiem…

Po wyjściu z parowu i minięciu wsi Węgry udaliśmy się w kierunku wsi Parpary. Znajduje się tutaj niewielki kościół z 1937 roku. Niestety, za tą wsią pogubiliśmy się nieco na trasie. W lewo prowadziła droga na Sztum, ale znaki czerwonego Szlaku Kopernikowskiego nakazywały iść przez las w stronę wsi Uśnice. Zdecydowaliśmy się na tę ostatnią opcję. Jednakże zaraz za Uśnicami oznakowania szlaku zniknęły nam z oczu i nie potrafiliśmy ich odnaleźć (potem zobaczyłem na mapie, że ten szlak prowadził do Białej Góry nad Nogatem). Zatoczyliśmy więc niewielki łuk i ponownie doszliśmy do szosy sztumskiej. Teraz, już bez żadnych przygód, przez Sztumskie Pole doszliśmy do Sztumu. Przeszliśmy przez to miasto aż zamku krzyżackiego nad jeziorem Sztumskim. Potem w ostatniej chwili złapaliśmy autobus do Malborka (5,50 zł), a tu również na styk – pociąg  do Gdańska.

Endomondo pokazało mi, że przeszliśmy 28 kilometrów. Było ich jednak o kilka więcej, gdyż na pewnym odcinku aplikacja ta zawiesiła mi się. Zresztą, nie ilość kilometrów jest istotna, ale spalone kalorie, a tych spaliłem dzisiaj ponad 2000 😊

Zamek w Sztumie

Tu zgubiliśmy szlak

Kościół w Parparach

Ponoć to trasa rowerowa...
Parów Węgry

Przebiśnieg?

Parów Węgry


Droga z Gościszewa


Przed Gościszewem


Malbork

Most nad Nogatem

Nogat

Kościół  Jana Chrzciciela w Malborku

Zamek w Malborku



Kazimierz Jagiellończyk

Wieża kolejowa w Malborku

Dworzec w Malborku


RPA - nie tylko safari

  Do Warszawy wyjechaliśmy   pociągiem   "Lubomirski" o 10.12 z dwudziestominutowym   opóźnieniem. Mieliśmy jednak spory zapas c...

Posty