Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oryginał czy kopia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oryginał czy kopia. Pokaż wszystkie posty

Logika urzędnika



Odwiedziłem filię Urzędu Miejskiego przy ul. Partyzantów w Gdańsku, żeby zameldować na pobyt czasowy moją lokatorkę. Niestety, wziąłem ze sobą tylko kopię aktu własności mieszkania. Tymczasem urzędniczka domagała się oryginału i nie dawała się przekonać, że przecież kserokopia zawiera taką samą treść jak pierwowzór.
- Zdarzają się różne oszustwa - mówiła. - Mógł pan sprzedać to mieszkanie czy coś...
- Gdybym nawet sprzedał, to przecież nadal miałbym oryginał aktu własności - broniłem się.
Po kilkuminutowej wymianie zdań okazało się, że moja lokatorka może jednak być zameldowana mimo braku wspomnianego aktu własności w oryginale. Wystarczyła bowiem umowa najmu, a tę akurat świeżo podpisaliśmy. Logiki w tym nie widzę żadnej, bo przecież gdybym był oszustem, to umowę też mógłbym sfałszować. No, ale czy ktoś kiedyś nadążył za urzędniczym tokiem rozumowania?

Poseł Woś odsłania jaja

  Nie spodziewałem się, że mój komentarz z wklejonym zrzutem ekranu z obrzydliwym postem Michała Wosia wzbudzi tak ogromne zainteresowanie...

Posty