niedziela, 29 marca 2015

"Zdobycie" Równicy



Grill przed Dworem Skibówki

Niedziela pod znakiem pieszych wędrówek. Do południa zwiedzałem centrum Ustronia. Na początku znalazłem wypożyczalnię rowerów. Dzisiaj była nieczynna, ale ceny za wypożyczenie jednośladu nie są w niej zachęcające: pierwsza godzina 8 zł, a kolejne po 5 zł lub 25 zł za cały dzień. Muszę jeszcze sprawdzić, jak to wygląda u konkurencji. Obejrzałem następnie kościół katolicki św. Klemensa oraz okazałą świątynię ewangelicko-augsburską. Obok tej ostatniej znajduje się cmentarz. Znaleźć można na nim wiele znanych skądinąd nazwisk, jak Golec, Małysz, Pilch. Przeszedłem się też po tutejszym blokowisku, które moim zdaniem, bardzo szpeci to typowo górskie miasto. W drodze powrotnej zajrzałem do niewielkiego parku nad Wisłą. Wejść do niego można jednak tylko z jednej strony. Furtka na drugim końcu alejki jest bowiem owinięta łańcuchem i zamknięta na kłódkę.

Po obiedzie wybraliśmy się na Równicę. Góra ta ma wysokość 854 m n.p.m. Szliśmy częściowo szosą (prowadzi ona serpentynami na sam szczyt i bardzo wielu turystów wjeżdża tam samochodami) a częściowo leśnymi dróżkami wzdłuż czerwonego szlaku turystycznego. Na  Równicy znajduje się sporo obiektów hotelowo-gastronomicznych, np. Koliba pod Czarcim Kopytem, Dwór Skibówki, Schronisko Równica (tu można przybić sobie pamiątkową pieczęć) czy Gospoda Zbójnicka. Jest też tutaj ładnie urządzony park linowy oraz całoroczny tor saneczkowy. Wejście na szczyt nie wymaga zbyt wielkiego wysiłku, chociaż na niektórych odcinkach można nieźle się spocić. Droga w obie strony zajęła nam niewiele ponad trzy godziny.
Poprzednio o Ustroniu
Pomnik Jana Szczepańskiego

Pomnik upamiętniający Jana Cholewę

Ustroń - kościół ewangelicko-augsburski

Ustroń - kośćiół św. Klemensa

Równica - park linowy

Przed schroniskiem Równica


Na zboczu Równicy

Tor saneczkowy i widok na Palenicę

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz