poniedziałek, 21 października 2013

"Moja żmija" w oczach Barbary Pelc

Ukazało się już wiele recenzji moich książek, ale tę ostatnią szczególnie polecam Czytelnikom tego bloga. Pani Barbara Pelc przeprowadziła bowiem niezwykle wnikliwą egzegezę mojej ostatniej książki. Owszem, zawarła  w niej także krytyczne uwagi (słusznie zresztą), ale uczyniła to z dużym wyczuciem i taktem. Wykazała też wiele dobrej woli usiłując znaleźć w tym - niestety, kiepskim utworze - trochę jaśniejszych punktów. 

Nie będę jednak streszczał recenzji ani zamieszczał jej fragmentów. Po prostu zapraszam do kliknięcia w poniższy link:)


Czytelnia: "Moja żmija" Ireneusz Gębski

17 komentarzy:

  1. Dziękuję za miłe słowa, napisałam po prostu swoje odczucia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. I o to właśnie chodzi. Pani po prostu wie, czym różni się krytyka od krytykanctwa. Doceniam to.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak Basia zdecydowanie to potrafi! Czytałam post więc wiem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że podziela Pani moją opinię :)

      Usuń
  4. Bo nasza Basia taka jest, szczera i konkretna. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Nasza blogowa. ;)
      Albo Nasza Basia Kochana, muzycznie rzecz ujmując. ;)

      Usuń
  6. Basia, potrafi ładnie ubrać w słowa nawet krytykę :)
    Zawsze taktowna, ale szczera. Dobrze się czyta jej posty i można być pewnym, że nie ma w nich żadnej "ściemy" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jesteście wszyscy mili xxx.

      Usuń
    2. hihi niech Pan przestanie, bo jeszcze spąsowieje na twarzy;).

      Usuń
  7. Jestem pod wielkim wrażeniem recenzji Basi. Przyłożyła się do swojego tekstu. Najbardziej podoba mi się, że szczerze pisze, co jej się podoba, a co nie. Wśród blogerów całe mnóstwo to osoby, które współpracują z autorami i wydawnictwami, a ich recenzje pełne są nieszczerości. Czytelnik pod wpływem zachęty sięga po taką książkę i czeka go wielkie rozczarowanie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerość pani Basi jest bezdyskusyjna. ale nie zawsze inni blogerzy bywają nieszczerzy. Często po prostu w inny sposób odbierają daną książkę. W końcu gust to sprawa indywidualna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma Pan rację, każdy inaczej odbiera daną książkę, a o gustach nie należy dyskutować:)

      Usuń
    2. Moniko - Księgarko jesteś kochana xx. Ale nie jestem jakimś ewenementem z tą szczerością:). Tak czy siak inaczej bym nie potrafiła tego napisać.

      Usuń