niedziela, 13 października 2013

Spowiedź bezrobotnego - opinia



Chyba każdy autor umieszczający swoje utwory w przestrzeni publicznej marzy o odzewie czytelników. Nie ukrywam, że mnie też miło czytać wszelkie wzmianki o moich książkach. I nie chodzi tu tylko o pozytywne opinie. Również te krytyczne studiuję z uwagą, aby wyciągnąć wnioski na przyszłość. Najważniejsza jest bowiem świadomość, że ktoś w ogóle pochyla się nad daną książką.  Nie tylko ją czyta, ale też analizuje i zadaje sobie trud spisania swoich refleksji po lekturze. Bez czytelników książka jest bowiem tylko zadrukowanym papierem, który nie nadaje się nawet do użycia w ustronnym miejscu. Dzisiaj np. znalazłem taki oto komentarz na blogu Awioli pod wywiadem ze mną:

Czytałam "Spowiedź bezrobotnego" . Gratuluję Panu Ireneuszowi. Wreszcie ktoś się odważył na ukazanie prawdziwego oblicza zjawiska bezrobocia w Polsce. Pracujący nie mogą zazwyczaj się nadziwić jak w dużym mieście pracy znaleźć nie można? A człowiek po kolejnej porażce zaczyna tracić wiarę we własną osobę i możliwości. Uznanie za dużo siły i samozaparcia do "zmierzenia" się w walce z kolejnym dniem poszukiwania pracy wśród oszustów, wyzyskiwaczy i gruboskórności ludzkiej ! Szacunek

Szkoda, że autorka komentarza nie podpisała się. Niemniej jednak dziękuję jej tą drogą za pozytywny odbiór mojej książki.

7 komentarzy:

  1. Panie Ireneuszu, piękne zdanie: "Bez czytelników książka jest bowiem tylko zadrukowanym papierem, który nie nadaje się nawet do użycia w ustronnym miejscu". Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję i również pięknie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Panie Irku - jakie to wspaniałe, że umie Pan przyjąć pochwałę, jak i krytykę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe? Ja myślę, że po prostu naturalne :) Niemniej jednak dziękuję za komplement.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, myślę, że wiele osób nie potrafi tego przyjąć tak jak Pan. Dlatego ukłon w Pana stronę za dojrzałość emocjonalną.

      Usuń
  5. I cóż mam odpowiedzieć? Czuję się zażenowany tymi pochwałami, bo przecież sam najlepiej wiem, że nie jestem idealny. Ba, nawet do doskonałości mi daleko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak każdemu:).Nie ma ideałów - i bardzo dobrze!

      Usuń