środa, 23 października 2013

Jeszcze raz o "Mojej żmii"

Przedstawiam kolejną recenzję "Mojej żmii" . Napisała  ją Bernadeta Łagodzic- Mielnik. Jak było do przewidzenia, autorce nie spodobali się główni bohaterowie i ich wzajemne relacje. O opowiadaniach erotycznych zamieszczonych w książce wyraziła się nieco cieplej. Charakterystyczne, że niemal wszyscy recenzenci wskazują na plusy owych opowiadań i minusy korespondencji dwójki bohaterów. Przyznam, że trochę mnie to zaskoczyło, gdyż w trakcie pisania tej książki bardziej obawiałem się negatywnego odbioru właśnie tych różowych opowiastek. Ale cóż, widać zabrakło mi intuicji. 

Zapraszam na blog autorki opinii:

cudownyswiatksiazek3: Ireneusz Gębski "Moja żmija":

7 komentarzy:

  1. A ja właśnie odwrotnie niż Pan przewidywał - o niebo lepiej oceniłam opowiadania:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie zwróciłem na to uwagę w swoim poście :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem, ciekawe to, jak autor tworzy coś i się zastanawia co się komu spodoba... :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzeba się nad tym zastanawiać, bo przecież pisze się zazwyczaj z myślą o potencjalnych czytelnikach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, ale są i tacy, co nie patrzą na odbiorcę wcale - haha gdybym zaczęła pisać, to pewnie byłabym to ja:P
    Ale raczej mi to nie grozi:)


    Może niech Pan pomyśli nad pozbyciem się w komentarzach weryfikacji obrazkowej, bo to bardzo wydłuża proces komentowania, ale to tylko propozycja.

    OdpowiedzUsuń
  6. A szkoda, ma Pani zacięcie do pisania, po prostu taki wrodzony nerw. O weryfikacji obrazkowej nic nie wiem, ale sprawdzę, o co chodzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrodzony nerw, pff pff :). O wiele przyjemniej mi się teraz komentuję, szkoda, ze automatycznie jest ta weryfikacja obrazkowa, bo strasznie ona drażni. Niestety Księgarki nie jestem w stanie nakłonić na pozbycie się tej weryfikacji obrazkowej. Taki z niej mały uparciuch:). A takie to męczące:)))).

      Usuń