środa, 25 stycznia 2017

Spacer po wzgórzach TPK



Chleb dla zwierząt

Dzisiaj migawki z krótkiego spaceru (12,56 km)  przez Trójmiejski Park Krajobrazowy. Z kolegą Arturem wyruszyliśmy z Kiełpinka Doliną Strzyży przez Matemblewo w kierunku Oliwy. Generalnie trzymaliśmy się zielonego szlaku, ale chwilami z niego zbaczaliśmy. W lesie śnieg nadal się utrzymuje, choć na ulicach jest już prawie niewidoczny. Zaraz po przejściu  przez ulicę Słowackiego natknęliśmy się na stos pieczywa. Chleb był jeszcze miękki. Zastanawiam się, czy nie lepiej było rozdać go ubogim zanim został przeznaczony dla dzikich zwierząt...

Kilkaset metrów dalej zaintrygowało mnie ścięte na wysokości kilku metrów drzewo. Skoro było chore, to chyba trzeba było je ściąć przy ziemi? Nie wiem, nie znam się...

Od Samborowa trasa wiodła raz z górki, raz pod górkę. Wejścia nie były zbyt długie, ale dość strome i śliskie. Trzeba było więc uważać, aby nie wywinąć orła. Podobnie było przy zejściach, np. do Zielonej Doliny.

Po drodze natknęliśmy się na miejsce upamiętniające Radosława Żmudzkiego. Byliśmy tam niegdyś, wkrótce po tragicznej śmierci tego młodego człowieka. Wtedy miejsce to nie było aż tak bardzo wyeksponowane. Teraz jest tam pełno zniczy, kwiatów oraz kopiec ułożony z kamieni.

Miejsce śmierci Radosława Żmudzkiego
Nieopodal znajduje się metalowa wieża (pisałem o niej ponad półtora roku temu). Kiedyś wchodziłem na nią przy letniej pogodzie. Dzisiaj było mokro i ślisko. Na domiar złego podest na szczycie wieży jest coraz bardziej skorodowany. Jest tylko kwestią czasu, kiedy ta metalowa podłoga zarwie się pod czyimś ciężarem...





Wieża widokowa w Oliwie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz