czwartek, 24 października 2013

Kto złamał brzozę?



Im więcej czasu upływa od katastrofy smoleńskiej, tym więcej pojawia się nowych teorii dotyczących jej przyczyn. Niestety, są one coraz bardziej niewiarygodne, a czasami wręcz fantastyczne. U pewnej części społeczeństwa istnieje jednak zapotrzebowanie na sensacje w rodzaju tych serwowanych przez zespół Antoniego Macierewicza. I nieważne jest, że upadają kolejne hipotezy, np. te dotyczące sztucznej mgły. Zwolenników teorii o zamachu nie przekona nic i nikt. Krótko mówiąc, wyznawcy spiskowej teorii dziejów istnieją nie od dziś i zapewne jeszcze długo będziemy o nich słyszeć.


Ostatnio głośno jest o profesorze Chrisie Cieszewskim, który usiłuje udowodnić, że obrosła już legendą brzoza smoleńska została złamana przynajmniej pięć dni przed katastrofą. Nie kwestionuję jego autorytetu jako specjalisty od modelowania matematycznego, ale w żaden sposób nie przekonują mnie jego wywody. On sam nie wyklucza zresztą pomyłki w obliczeniach. Załóżmy jednak przez chwilę, że są one prawdziwe. Jaki zatem rysuje się scenariusz?
Rosjanie na tydzień przed przylotem Tu-154 złamali brzozę, żeby upozorować zderzenie jej z samolotem, a w rzeczywistości go zestrzelili? Jeśli tak, to ich służby są najgenialniejsze we wszechświecie. Ciekawi mnie tylko, jak przekonali naszych pilotów do zejścia poniżej bezpiecznego pułapu…
Długo można byłoby tak dywagować, ale po co bić pianę? Wystarczy spojrzeć na zdegustowaną minę mojego kota w trakcie oglądania prezentacji Chrisa Cieszewskiego.

4 komentarze:

  1. Kot iście podobny do mojej kotki Helenki:) Jej zdjęcie miałam w poście z grzybobraniem:).

    OdpowiedzUsuń
  2. A ile lat ma Pani kotka? Mój kot jest już bowiem statecznym trzy i pół latkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kot wyczuwa, że to brednie :D Swoją drogą ile można tego słuchać. Wybieram się na 11 listopada do Warszwy i boje się , że 10 na marszu mnie zamorduja :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja Helenka jest niemal 7 - letnią kotką:). Prawdziwa, poważna dama;).

    OdpowiedzUsuń