wtorek, 29 marca 2016

Ewangelia wg księdza Stryczka



Na portalu money.pl przeczytałem  wywiad  Agaty Kołodziej z księdzem Jackiem Stryczkiem. Przyznać muszę, że twórca akcji "Szlachetna Paczka" i zarazem duszpasterz ludzi biznesu, wygłasza dość kontrowersyjne tezy na temat bogactwa, rozpiętości zarobków i ewangelii. Otóż według niego nie ma nic niemoralnego w tym, że prezes banku zarabia 36 tysięcy zł dziennie, a szeregowy pracownik tegoż banku dwa i pół tysiąca miesięcznie. Dobra, każdy ma prawo do swoich poglądów. Ksiądz też. Jest jednak pewne 'ale". Nie należy przy tym robić ludziom wody z mózgu, a to właśnie czyni ksiądz Stryczek. Trudno  bowiem nazwać inaczej jego odpowiedź na pytania dziennikarki (Czy Kościół nie powinien nawoływać do tego, żeby taki prezes zrezygnował z części zysku i podzielił się nim z pracownikami? Czy Jezus nie kazał się dzielić?), w której bez mrugnięcia okiem stwierdza, co następuje:



Nie! To mit! Nie ma takiego cytatu w Ewangelii mówiącego, że Jezus kazał się dzielić. To jest właśnie taki katomarksizm, zbiór stereotypów, z których tworzy się religię. Jezus na temat podziału przychodu się nie wypowiadał.



Dziwię się, że osoba duchowna tak słabo zna pismo święte. Wszak  w Ewangelii wg św. Marka Jezus jasno powiedział:



Wtedy Jezus spojrzał nań z miłością i rzekł mu: Jednego ci brak; idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie (...).



A Jezus, spojrzawszy wokoło, rzekł do uczniów swoich: Jakże trudno będzie tym, którzy mają bogactwa, wejść do Królestwa Bożego!



Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do Królestwa Bożego.



Również w Ewangelii wg św. Mateusza jest niemal dosłowne nawiązanie do tego tematu:



Rzekł mu Jezus: Jeżeli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie (...).



Znamienny jest też cytat z kazania Jana Chrzciciela (Ewangelia wg św. Łukasza):



Kto ma dwie suknie, niechaj da temu, który nie ma., a kto ma żywność, niech uczyni podobnie.


Nie dziwię się, że pod wspomnianym wywiadem pojawiła się masa komentarzy, których autorzy w większości negatywnie - delikatnie mówiąc - oceniali wynurzenia księdza Stryczka. Nie będę dołączał się do rzeszy hejterów. Myślę, że wystarczy samo przedstawienie faktów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz