piątek, 18 grudnia 2015

Szukanie wroga



Patrząc na to co dzieje się w polityce, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że my Polacy zawsze musimy się o coś kłócić lub z kimś walczyć. O ile chwalebna była walka z zaborcami, najeźdźcami i z systemem komunistycznym, o tyle dziwi zapiekłość w zwalczaniu politycznych przeciwników. Jesteśmy w zasadzie państwem jednonarodowym, w którym nie ma konfliktów etnicznych. Wyszukujemy więc wrogów wokół siebie, często nawet w ramach podobnej orientacji politycznej. Jeszcze 26 lat temu podział był prosty: postkomuniści i obóz solidarnościowy. Z biegiem lat zaczęło się to zmieniać, by w końcu doprowadzić do obecnej sytuacji, kiedy to największymi wrogami są ugrupowania wywodzące się z tego samego nurtu.



Nie byłoby większego problemu, gdyby spór dotyczył tylko kwestii gospodarczych i ekonomicznych. Tu rzeczą naturalną jest, że rządzący i opozycja spierają się. U nas jednak idzie to o wiele dalej. Politycy i media, a za nimi znaczna część społeczeństwa, angażują się w działania dalekie od przysłowiowej miłości bliźniego. Nieważne, czy popierają PiS czy PO - jedni i drudzy zieją nienawiścią. Personalne ataki stały się codziennością nie tylko w wystąpieniach sejmowych, ale też w dyskusjach telewizyjnych, prasowych artykułach i na portalach internetowych. Szczególnie wyraźnie widać to na popularnym Facebooku. Wybrałem tu kilkanaście memów tylko z ostatnich dni. Nie napawają one optymizmem, gdyż pokazują dobitnie, że nie szanujemy niczego i nikogo. Żeby nie być posądzonym o stronniczość pokazałem tu, że obrywa się nie tylko politykom PiS i PO, lecz także obecnemu i byłemu prezydentowi oraz dziennikarzom.

J. Brudziński

Pokłony



Pasożyty


H. Krzywonos

A. Kwaśniewski

A. Macierewicz

Demokracja wg Mikołaja

Ojczyzna dojna

Sufler

Najgorszy sort

Burak i sort

Różnica: Szydło w/s małpa

Windows 10

Wyborca PiS

Błogosławione łono

 
Dziennikarze

2 komentarze:

  1. IMO Irku, sytuacja ma daleko głębsze korzenie niż można to zaobserwować na pierwszy rzut oka. Nasz kraj leżący na styku dwóch kontynentalnych mocarstw Niemiec i Rosji, przesiąknięty jest obca agenturą (szczególnie agenturą wpływu). Tu u nas krzyżują się interesy obu tych krajów. Czytam sporo książek na tematy geopolityki, technik manipulacji społecznych itp. To daje w sumie bardzo pesymistyczny obraz i perspektywy na przyszłość. Środowiska niechętne naszemu krajowi są bowiem bardzo silne, doświadczone, dobrze zorganizowane i do tego mają dużo pieniędzy. Stąd mój dość kruchy optymizm, że po 75 latach od utraty niepodległości, kraj nasz wyjdzie "na prostą". Pozdrawiam Ciebie serdecznie życząc zdrowych wesołych Świąt, oraz fajnych podróży w przyszłym Roku. Lech Augustyński Charzykowy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za rzeczowy i rozsądny komentarz. Również życzę Ci zdrowych i szczęśliwych Świąt oraz ambitnych planów na rok przyszły. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń