czwartek, 27 sierpnia 2015

Pamir - przed wyprawą



Wyprawa do Tadżykistanu i Kirgizji, połączona z przejazdem słynną Pamir High Way, już na dwa tygodnie wcześniej, przysparza nam dodatkowych wrażeń. Im bliżej wyjazdu z Gdańska i wylotu z Kaliningradu, tym więcej niespodzianek. Niedawno zmieniono godzinę odlotu samolotu z Moskwy do Ufy. Przedwczoraj zaś przedstawicielka Ural Airlines poinformowała mnie telefoniczne, że lot z Ufy do Duszanbe został odwołany. Tym samym została zachwiana cała konstrukcja naszej podróży, składająca się przecież z trzech  następujących po sobie lotów. O problemie powiadomiłem  inicjatora wyprawy Wojciecha Dąbrowskiego. Ten doświadczony podróżnik i tym razem znalazł wyjście z sytuacji. Wyszukał mianowicie inne połączenie do Duszanbe: Kaliningrad - Moskwa - Czelabińsk. Zaproponował to rozwiązanie liniom lotniczym Ural (również w moim imieniu). Po kilku godzinach bilety zostały przebukowane. Różnica dotyczy nie tylko trasy, ale też czasu. Po pierwsze, z Kaliningradu wylecimy już 10 września (nie będziemy więc tam nocować), a po drugie, w Duszanbe będziemy o jeden dzień wcześniej. Ominie nas też nocleg w Ufie. Oby nie było kolejnych negatywnych zaskoczeń...



Ciekawostką jest fakt, że o odwołaniu lotu z Ufy poinformowano mnie w języku rosyjskim, zaś o przebukowaniu biletu na inny termin dowiedziałem się dziś o 5.14 rano w języku angielskim. Dodam, że oba wymienione języki są mi znane jedynie po łebkach. Niestety...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz