czwartek, 11 czerwca 2015

PKM i brutalność w przyrodzie


Przystanek PKM Rębiechowo

Dzisiaj przejechałem 45 kilometrów, ale z danych Endomondo wynika, że tylko 40,30 km. Różnica ta wzięła się najprawdopodobniej stąd, że kilkakrotnie zanikał sygnał GPS. Trasa dzisiejszej przejażdżki rowerowej wiodła przez Oliwę, Dolinę Radości, Złotą Karczmę, Matarnię, Rębiechowo, Kokoszki, Jasień i Matemblewo. W Rębiechowie moją uwagę zwrócił przystanek Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Nie różni się on co prawda niczym od pozostałych, ale wyróżnia się tym, że  usytuowany jest w szczerym polu, wśród falujących  łanów zbóż. Nieco dalej tory PKM łączą się z już istniejącą linią kolejową Gdynia-Kościerzyna
Ciekawe zjawisko przyrodnicze zaobserwowałem   w zbiorniku wodnym na terenie dawnego poligonu w Jasieniu. Para dorosłych łabędzi zaciekle atakowała jedno ze swoich młodych, zmuszając je do wyjścia na brzeg. Pozostała piątka łabędziego potomstwa grzecznie płynęła za rodzicami, nie przejmując się zbytnio losem współbrata. Spotkane po drodze kobiety z wózkiem i rowerem zapytały:
- Nie wie pan, dlaczego one tak dręczą to łabędziątko?
Nie wiedziałem. Odpowiedziałem jednak odruchowo:
- Life is brutal.
W myślach dodałem, że ludzie bywają wobec siebie jeszcze bardziej bezwzględni.


Rębiechowo

Rębiechowo

Zbiornik Jasień

Odrzucone łabędziątko

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz