poniedziałek, 15 czerwca 2015

Nieznane zakątki Oliwy



Metalowa wieża w  Oliwie

Mieszkam w Gdańsku od trzydziestu kilku lat, a mimo to ciągle odkrywam nowe miejsca. O niektórych z nich nie miałem dotychczas nawet tzw. zielonego pojęcia. Dzisiaj wspomnieć chcę o metalowej wieży zlokalizowanej w oliwskim lesie, nieopodal skrzyżowania ulic Bażyńskiego i Polanki. Niegdyś służyła ona naprowadzaniu samolotów na nieistniejące już lotnisko na Zaspie. Potem popadła w zapomnienie. Kilka lat temu urzędnicy byli bliscy podjęcia decyzji o jej rozebraniu, jednakże sprzeciw okolicznych mieszkańców spowodował, że konstrukcja ocalała. Wieża ma (na moje oko) około 20 metrów wysokości. W środku  metalowej kratownicy pnie się na jej szczyt pionowa drabina. Im wyżej się wchodzi, tym bardziej odczuwa się bujanie, szczególnie mocno odczuwalne przy silnym wietrze. Na samym wierzchołku znajduje się mały podest (spokojnie mogą zmieścić się tu dwie osoby) okolony barierką. Podłoga jest nieco przerdzewiała, ale nie stanowi raczej poważnego niebezpieczeństwa. Rozciąga się stąd wspaniały widok na Wrzeszcz, Zaspę, Brzeźno i Zatokę Gdańską. Doskonale widoczny jest też stadion PGE Arena.

W najbliższej okolicy znajdują się urwiste zbocza, pozostałe po eksploatacji piasku. Strome ścieżki, pełne uskoków i wystających korzeni, utrudniają jazdę rowerem. Na jednym z drzew znajduje się krzyż i kartka z informacją o tym, że niedawno zginął tu młody chłopak. Nie znam okoliczności jego śmierci, ale wiele wskazuje na to, że mógł być jednym  z amatorów ekstremalnej jazdy rowerem górskim. Jeżeli się mylę, to przepraszam rodzinę i bliskich tragicznie zmarłego.
Pamiątkowy krzyż

Strome zbocza



Pionowa drabina





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz