środa, 15 kwietnia 2015

W krainie Morcinka


Na Kaplicówce

Dzisiaj krótka wizyta w Skoczowie. Z Ustronia pojechaliśmy busem relacji Wisła- Katowice (bilet 5 zł). Skoczów od najmłodszych lat kojarzył mi się z Gustawem Morcinkiem. Niegdyś zaczytywałem się w jego książkach. Do dziś mam zresztą w swojej biblioteczce kilka jego utworów, w tym "Górniczy zakon", "Wyrąbany chodnik", "Inżynier Szeruda" oraz zbiór nowel łącznie z tą najbardziej znaną, bo będącą lekturą szkolną (przynajmniej w moich czasach), czyli "Łysek z pokładu Idy". Oczywiście wiem o niechlubnej karcie w życiorysie Morcinka, ale jego polityczne wybory z lat pięćdziesiątych nie powinny negatywnie rzutować na całokształt jego twórczości. Odnalazłem zatem pomnik pisarza, by po ludzku oddać mu hołd za wzruszenia wyniesione niegdyś z lektury jego książek.
Kolejnym punktem mojej wędrówki po Skoczowie była Kaplicówka, inaczej Górka Wilamowicka (389 m n.p.m.). Na tym wzgórzu znajduje się metalowy krzyż papieski oraz obelisk upamiętniający wizytę Jana Pawła II w Skoczowie. Mieści się tutaj również sanktuarium św. Jana Sarkandra. Ze wzgórza roztacza się rozległy widok na Skoczów oraz na pasmo Beskidów.
Spacer zakończyłem na rynku. Znajduje się tutaj między innymi fontanna (obecnie nieczynna) z figurą Jonasza (Trytona) oraz osiemnastowieczny ratusz.
Skoczów - ratusz

Skoczów - kościół ewangelicko-augsburski św. Trójcy

Skoczów - aleja Jana Pawła II


Skoczów - krzyż papieski na Górce Wilamowickiej (Kaplicówka)

Skoczów - kościół św. Piotra i Pawła

Skoczów - pomnik Gustawa Morcinka

Skoczów - fontanna Jonasza (Trytona) na rynku

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz