wtorek, 25 listopada 2014

Fachowiec z polecenia




Moja kolekcja miniaturek alkoholi (slajdy obok) rozrosła się do tego stopnia, że zdecydowałem się na zamówienie specjalnej szafki do przechowywania eksponatów. Kuzyn żony polecił mi znajomego stolarza. Zapewniał, że jest solidny i niedrogi. Pomyślałem sobie więc, że warto skorzystać z jego usług. Teraz już wiem, że nie był to dobry pomysł. Ale po kolei...



Do pana Rafała zadzwoniłem 22 września. Tego samego dnia wieczorem przyjechał do mojego mieszkania i zapoznał się ze szczegółami zamówienia. Potem zapadła długa cisza. Po kilku dniach przypomniałem się więc stolarzowi. Obiecał, że wkrótce przyjedzie. Ostatecznie pojawił się dopiero 9 października. Przygotował umowę, w której termin wykonania usługi określił na "3 - 4 tygodnie".


Miniaturki alkoholi

- Tylko niech mnie pan nie pogania - zastrzegł.



Czekałem więc cierpliwie. Równo po czterech tygodniach wykonałem telefon. Dowiedziałem się, że szafka w zasadzie jest już gotowa, tylko brakuje jeszcze szklanych półek i drzwiczek.



- Szklarz je już zamówił, ale jeszcze nie otrzymał - z rozbrajającą szczerością oznajmił mi pan Rafał.



- Ale co mnie to właściwie obchodzi? Przecież to pan wyznaczył termin realizacji zlecenia!  - podniosłem nieco głos, gdyż byłem już lekko poirytowany.



Po kolejnych dziesięciu dniach ciszy w eterze postanowiłem nieco postraszyć niesolidnego fachowca. Wysłałem  mu więc esemesa o treści: Mam nadzieję, że zna Pan konsekwencje wynikające z niewywiązania się z umowy, np. zwrot zadatku w podwójnej wysokości...

Oddzwonił po kilku minutach. Zapewnił, że szafka jest już gotowa i że przywiezie ją za kilka dni, a konkretnie w środę 19 listopada. Jednak i tego dnia bezskutecznie oczekiwałem na montaż szafki. Zadzwonił następnego dnia rano i powiedział, że już właściwie jechał do mnie, ale wysiadła mu linka sprzęgła. Miał ją wymienić jeszcze tego samego dnia. Niestety, przyjechał dopiero wczoraj. Szafkę przywiózł, owszem, ale jej wykonanie mocno odbiegało od pierwotnych założeń. Przede wszystkim była niższa  o 8 centymetrów, a odstępy między półkami mniejsze o 0,5 cm od zaplanowanych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz