sobota, 11 października 2014

Tłok w ZOO


Hipopotam

Gdański ogród zoologiczny pękał dzisiaj w szwach. Mimo niezbyt przyjemnej pogody tłumy zwiedzających przewijały się po wszystkich zakamarkach ogrodu. Gdańszczanie przybywali pieszo, na rowerach, środkami komunikacji miejskiej i samochodami. Ruch był na tyle duży, że musiała sterować nim policja.



Co sprawiło, że akurat w tę dżdżystą sobotę pojawiło się aż tylu zwiedzających? Na pewno nie nagłe zainteresowanie zwierzętami, w tym sprowadzonymi właśnie lwami. Te ostatnie miały jednak spory wpływ na frekwencję, bo właśnie z okazji otwarcia lwiarni dyrekcja ZOO postanowiła umożliwić wszystkim chętnym darmowe zwiedzanie. Nie ma co ukrywać, lubimy wszelkie dni otwarte i jako społeczeństwo chętnie w nich uczestniczymy.


Eland

Kolejka do obejrzenia lwiej rodziny (lew i trzy lwice) była gigantyczna. Lwy zaszyły się w lwiarni i nie chciały pokazać się na obszernym wybiegu. Osobiście nie byłem aż tak spragniony ich widoku, żeby stać w deszczu godzinę czy dwie. W tym czasie wolałem obejrzeć sobie inne okazy fauny, a jest ich w obchodzącym właśnie w tym roku sześćdziesięciolecie gdańskim ZOO całkiem sporo. Oto niektóre z nich.

1 komentarz:

  1. Właśnie dowiedziałem się, że lew zagryzł jedną ze swoich towarzyszek. Zostały mu jeszcze dwie...

    OdpowiedzUsuń