niedziela, 17 sierpnia 2014

Od moroszki po morwę - nowe oceny


Od moroszki po morwę

Wczoraj na blogu Barbary Pelc ukazała się recenzja "Od moroszki po morwę". Autorka nie była specjalnie zachwycona stylem mojej książki, ale swoje uwagi i zastrzeżenia przekazała w dość delikatnej formie. Trudno zresztą odmówić jej racji, gdy wytyka słabe punkty, jak np. brak zdjęć czy map zwiedzanych miejscowości. Ma też uzasadnione podstawy do twierdzenia, że: "Odnosiłam wrażenie, jakbym czytała suche fakty - byłem tu i tu, zapłaciłem za to tyle i tyle (książka jest istną wyliczanką cen, co ma także oczywiście swoje dobre i praktyczne strony). Autor pisał notatki na bieżąco, po całym dniu, na świeżo i dlatego pewnie nie znajdował czasu na dłuższe opisy dotyczące danego dnia."
Barbara Pelc nie skupia się jednak wyłącznie na negatywach. Chce i potrafi bowiem dostrzec także walory recenzowanej książki. Pisze między innymi:

Książkę czyta się szybko, treść jest interesująca, język bezpośredni, łatwy w odbiorze, bardzo przystępny.

Lektura jest świetną pomocą dla osób, które wybierają się do pracy m.in.: na zbiory moroszki - występuje tu wiele cennych wskazówek i porad dotyczących zarówno zbierania tego owocu, jak i egzystowania w tamtych warunkach.


Chciałam na koniec dodać, iż przepiękny, tajemniczy tytuł oraz genialna okładka zachwyciły mnie doszczętnie i całkowicie skradły moje serce. 


Podobne odczucia miała zresztą autorka poprzedniej recenzji Wioleta Umecka, gdy pisała: Jednak jeśli nie wiecie co to moroszka i nie zbieraliście nigdy zarobkowo owoców za granicą – warto zajrzeć do tego dzieła. Jeśli do tego wszystkiego lubicie czytać wspomnienia z różnorakich podróży to lektura dla Was. I jeśli chcecie mieć w swoich zbiorach książkę z kolorową i dopracowaną okładką, zachęcam do jej przeczytania.

 

2 komentarze:

  1. Dziękuję za dobre słowo. Dostrzegłam zarówno mocne, jak i słabe strony tej książki. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie ten obiektywizm cenię u Pani najbardziej. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń