czwartek, 14 sierpnia 2014

JKM okrada Miłosza



Autograf JKM sprzed lat

Janusz Korwin-Mikke znany jest z wygłaszania poglądów tyleż kontrowersyjnych, co skrajnych. Z wieloma z nich można się zgadzać lub też o nich dyskutować. Inne zaś trzeba całkowicie odrzucić. Co innego, jeżeli chodzi o fakty. Tutaj nie ma pola do manewru. Albo coś jest prawdą, albo nie. Do czego zmierzam? Otóż w ostatnim numerze tygodnika Angora  pan Korwin-Mikke był uprzejmy zacytować wiersz jednego z noblistów:



"Który skrzywdziłeś człowieka prostego



Śmiechem nad jego krzywdą  wybuchając,



Gromadę diabłów  wokół siebie mając



Dla pomieszania dobrego i złego (...).



W oryginale fragment ten brzmi tak:


Który skrzywdziłeś człowieka prostego

Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,

Gromadę błaznów koło siebie mając

Na pomieszanie dobrego i złego,


No dobra, może JKM cytował z pamięci, więc mogły mu się nieco poplątać wersy. Jak jednak wytłumaczyć fakt, że ten światły i rzekomo znający się perfekcyjnie na wszystkim człowiek przypisał autorstwo tego znanego powszechnie utworu Zbigniewowi Herbertowi? Tego nie wiem, podobnie jak tego, dlaczego redakcja popularnego tygodnika nie poprawiła tego ewidentnego błędu.



Miłosz się chyba w grobie przewraca...

1 komentarz:

  1. W odpowiedzi na mojego maila do redakcji "Angory" JKM przyznał się do pomyłki: "A, rzeczywiście: Miłosz...
    Lapsus memoriae..." Dobre i to...

    OdpowiedzUsuń