poniedziałek, 31 grudnia 2012

Doroczne obrachunki



Koniec roku sprzyja różnym podsumowaniom. Najlepiej oczywiście mówić o sprawach zakończonych, gdyż tym będącym w toku można tylko zaszkodzić przedwczesnym wywlekaniem na światło dzienne.
W moim przypadku ostatni rok zapisał się przede wszystkim utarczkami z różnymi instytucjami, choć zdarzały się też kwestie sporne z osobami indywidualnymi. Najdłużej ciągnęła się sprawa z Orange i firmą windykacyjną Intrum Justitia.  Dla tych, którzy nie śledzili mojego bloga przypomnę, że chodziło o rzekome nabycie przeze mnie telefonów w PTK Centertel (w rzeczywistości wyłudził je przedstawiciel handlowy Orange, który posłużył się skradzionymi mi wcześniej dokumentami). Bardzo długo musiałem udowadniać swoją niewinność, ale  ostatecznie udało mi się pozbyć tego problemu.
Nieco perypetii miałem też z Alior Bankiem, który bardzo opornie realizował swoją obietnicę wypłacenia premii w zamian za założenie rachunku bankowego. Po licznych korowodach otrzymałem jednak stosowny przelew oraz drobny suwenir w ramach przeprosin.
Nie do końca natomiast jestem usatysfakcjonowany rekompensatą z Filiz Tour za niezrealizowane punkty programu wycieczki do Turcji.  Otrzymałem bowiem tylko równowartość 20 euro na dwie osoby. Z drugiej jednak strony powinienem się cieszyć, że dostałem choć tyle, bo kilka miesięcy później owo biuro splajtowało. A zatem te osoby, które wpłaciły kasę za wycieczkę, a nigdzie nie pojechały, są w diametralnie gorszej sytuacji.
Do pewnych nieporozumień doszło także w trakcie podróży po Skandynawii. Nasz kierowca zapałał do mnie jakąś awersją i do dzisiaj pielęgnuje w sobie niechęć do mnie. Jego prawo. Może mnie oceniać jak chce, ale jeżeli to kiedyś przeczyta, to proszę go tylko o jedno: - Trzymaj się faktów, kolego!  Ja, być może, traktuję pewne kwestie wybiórczo, ale zawsze mogę udowodnić swoje tezy…
Nie jestem zwolennikiem rozdrapywania ran czy zapiekania się w niechęci. Dlatego pragnę na koniec tego roku przeprosić wszystkim za mimowolnie lub świadomie wyrządzone krzywdy, a także zapewnić, że nie żywię do nikogo urazy. Do siego roku!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz