środa, 4 lipca 2012

Ochłap z Filiz Tours


Po blisko dwóch miesiącach od zakończenia wycieczki i po ponad półtora od mojej ostatniej reklamacji, Filiz Tours  zdecydował się wreszcie odpowiedzieć.
Szanowny Panie Ireneuszu,
W odpowiedzi na pismo od Pana, uprzejmie informuję, iż zwrot za niewykorzystane bilety wstępu – punkty programu niezwiedzone przez Państwa podczas wycieczki „Turcja jak z Baśni 1001 nocy” wynosi 10 EUR od osoby.
Miejsca płatne, których Państwo nie zobaczyliście to: Pałac Dolmabahce – wstęp 20 LT i Muzeum Adama Mickewicza – wstęp 3 LT.
Biuro Podróży Filiz Tours dokona zwrotu ww. kwoty w terminie do 7 dni roboczych od dnia otrzymania odpowiedzi od Państwa na przedmiotowego e-maila, wraz z nr. Państwa konta i danych do przelewu.

Goreme

Tyle i aż tyle. Ani słowa wyjaśnienia odnośnie  rozdysponowania kwoty 450 złotych i rozliczenia usług przewodników, o co się wcześniej dopominałem. Po prostu ochłap rzucony na odczepnego, żeby  namolnemu klientowi zamknąć gębę. W korespondencji podpisanej przez Erguna Basdemira nie było też najmniejszego śladu skruchy czy choćby namiastki sztampowych przeprosin. Niepotrzebnie jednak się dziwię, wszak na licznych forach internetowych mogłem już dawno wyczytać, że aroganckie traktowanie klientów jest w tym biurze podróży czymś zwyczajnym.
A teraz troszkę liczb. Zakładając nawet, że rzeczywiście należy się nam zwrot tylko po dziesięć Euro: 40 uczestników x 10 = 400 Euro. 400 x 4,20 = 1680 zł. Taką kwotą bezprawnie obracało biuro przez ponad dwa miesiące (w niektórych przypadkach nawet dłużej). Podobnych wycieczek jest zazwyczaj kilkanaście w roku…


Uchisar

P.S. Niedostatki organizatora w pewnym stopniu rekompensowały wspaniałe widoki Kapadocji i innych rejonów Turcji

1 komentarz:

  1. Witam, mieliśmy też jechać z tym biurem od 02 do 12 sierpnia ale nie zebrała się grupa, 7dni na oddanie pieniędzy już minęło teraz od pracownic biura słyszę, ze przelewy są gotowe tylko właściciel wyjechał i nie ma kto podpisać . utopiłam prawie 3 500 zł więc chwilowo nici z wymarzonych wakacji. Anka

    OdpowiedzUsuń