niedziela, 10 marca 2019

Dulkiewicz i wódka


Ostatnio głośno było o zakupie alkoholu w Biedronce przez Aleksandrę Dulkiewicz, pełniącą obowiązki  i nowo wybraną prezydent Gdańska. Jednym przeszkadzał fakt, że w ogóle kupowała wódkę, innym nie podobało się, że robiła to w towarzystwie ochroniarzy, a jeszcze innym nie pasowało, że do flaszki wódki wzięła aż dwie  butelki coca-coli.
Normalnie, skandal! Jak tak można?! No właśnie, w czym jest problem? Przede wszystkim pracownik ochrony sieci Biedronka bezprawnie wrzucił do sieci filmik z nagraniem dokumentującym wspomniany zakup. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że jest to rażące naruszenie prywatności.  W tym momencie już słyszę głosy, że przecież pani Dulkiewicz jest osobą publiczną. Ok, jest! Ale czy ten fakt pozbawia ją prawa do ochrony życia osobistego?
Na szczęście Aleksandra Dulkiewicz nie jest pozbawiona poczucia humoru, więc zgrabnie odpowiedziała na złośliwe komentarze:
Od dwóch dni wielu pyta: 'Ola czy to prawda, że kupiłaś 0,5 litra i aż 2 cole?'. Panowie 'redaktorzy' autorzy 'hit newsa' postawili mnie w trudnej sytuacji, bo faktycznie źle to wygląda... Dlatego wyjaśniam: kupiłam krówkę, a cole były małe.
Potem dodała: Następnym razem zanim coś wejdzie do mediów społecznościowych, niech zostanie 'dokładnie sprawdzone' i pozyskane w legalny sposób.
Te stwierdzenia chyba wszystko wyjaśniają. Myślę też, że zasadności obecności ochroniarzy nikomu nie trzeba  tłumaczyć w kontekście tego, co stało się w Gdańsku prawie dwa miesiące temu. Wszyscy natomiast wiemy, że są w naszym kraju osoby, wokół których krąży znacznie więcej funkcjonariuszy ochrony, mimo iż nic nie słychać o realnym zagrożeniu ich zdrowia czy życia. Różnica jest taka, że zazwyczaj one same nie robią samodzielnie zakupów. Nawet karmy dla kota…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz