niedziela, 11 marca 2018

Ta pierwsza niedziela...



Metropolia czyli dworzec...

Dzisiaj tak zwana pierwsza niedziela "bez handlu". Ujmuję te słowa w cudzysłów, bo w istocie rzeczy ustawa dopuszcza szereg wyjątków. W związku z tym nadal wiele osób zatrudnionych w placówkach handlowych nie korzysta z czasu wolnego.

Sprawdziłem, jak to wygląda w mojej najbliższej okolicy. Biedronka i Lidl rzeczywiście były zamknięte na głucho. Galeria Bałtycka była jednak czynna. W środku zaś można było zrobić zakupy m.in. w kwiaciarni, lodziarni Grycana, sklepie piekarniczym Szydłowskiego i częściowo w sklepie Rąbały (mięsa nie było w ofercie, ale sery tak). Poza tym czynne były punkty gastronomiczne. Tych nie wymieniam, bo przecież gastronomia to niby nie handel...

Głośno w mediach było o gdańskiej galerii Metropolia, której dyrekcja uznała, że może prowadzić handel, bo jest... dworcem kolejowym. Faktycznie, przy jednym z wejść do galerii znajduje się poczekalnia, punkt kasowy oraz rozkłady jazdy rozwieszone na ścianie korytarza łączącego dworzec z wnętrzem Metropolii. Nie wszystkie sklepy skorzystały jednak z okazji. Zamknięty był np. sklep odzieżowy Monnari i parę innych. Czynne natomiast były Delikatesy, jednak nie do końca. Po wejściu do środka przekonałem się, że mogę nabyć warzywa, pieczywo i tak dalej, ale piwa lub czegoś mocniejszego już nie.

Z nabyciem alkoholu we Wrzeszczu nie było natomiast problemu w sklepach całodobowych. Przynajmniej w dwóch, które odwiedziłem. Tu dodam, że sprzedawcy nie wyglądali na właścicieli, a jeżeli się nie mylę, tylko ci ostatni mogą omijać zakaz handlu w niedziele.

Gdyby mnie ktoś pytał o zdanie, to powiedziałbym tak: albo handel bez żadnych ograniczeń, albo zakaz handlu bez żadnych wyjątków. Po co komplikować? Jak mówi Biblia "Niech mowa wasza będzie: tak, tak; nie, nie...
Galeria Bałtycka


Dworzec w Metropolii

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz