sobota, 23 listopada 2013

Pusty wampirobus



Tramwaj z 1952 r.


 Z okazji Dnia Tramwajarza i Kolejarza przez kilka godzin kursował dzisiaj po Gdańsku zabytkowy tramwaj z 1952 roku. Przejażdżka tym pojazdem była bezpłatna, więc pasażerowie stojący na przystankach między Strzyżą a centrum miasta, chętnie do niego wsiadali.  Ciekaw jednak jestem, ilu z nich zapoznało się z informacją zamieszczoną wewnątrz  tramwaju? A dotyczyła ona akcji krwiodawstwa pod hasłem „Krew ratuje życie”.

Specjalnie wyposażony autobus z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, zwany też „wampirobusem”, stanął przy pętli tramwajowej w Strzyży, tuż obok budowanego przystanku przyszłej kolei metropolitarnej.  Podejrzewam jednak, że jego obsługa nie miała dzisiaj wiele pracy. W czasie, kiedy tam przebywałem, nie zauważyłem bowiem ani jednego potencjalnego krwiodawcy. Myślę, że po prostu cała akcja była zbyt słabo nagłośniona. Poza tym większość krwiodawców woli oddawać krew w ciągu tygodnia, a nie w sobotę.  Dla wielu z nich znaczenie ma bowiem przysługujący z tego tytułu dzień wolny od pracy.

Wampirobus
Może jednak sam widok ambulansu uświadomi tym, którzy jeszcze nie oddawali krwi, że jest ona naprawdę potrzebna, a sam proces jej pobierania nie jest skomplikowany i nie wiąże się z żadnym ryzykiem. Tu nieskromnie podkreślę, że wiem o czym piszę, gdyż krwiodawcą jestem od 36 lat.

2 komentarze:

  1. Szkoda... totalna głupota w niedoinformowaniu i brak organizacji.

    OdpowiedzUsuń