sobota, 9 listopada 2013

Gdańsk nie ufa premierowi



Nie wszystkie media precyzyjnie informowały o dzisiejszej manifestacji antyrządowej w Gdańsku. Na przykład Adam Kasprzyk, korespondent TVN, z uporem powtarzał, że wiec po zakończeniu przemarszu spod Stoczni Gdańskiej odbędzie się na Targu Węglowym. Tymczasem chodziło o Długi Targ. Z kolei Onet w tytule swojej relacji podał, iż jest to manifestacja „Solidarnośći” w Gdańsku. Jedynie Wirtualna Polska w miarę poprawnie nazwała dzisiejszy akt protestu: „Protestanci z "Solidarności", OPZZ i Forum Związków zawodowych wyszli na ulice Gdańska”.

Tak naprawdę protestujących przeciw polityce obecnego rządu było o wiele więcej. Ramię w ramię szli bowiem nie tylko stoczniowcy i portowcy. W tej liczącej kilka tysięcy osób manifestacji udział brali też pracownicy służby zdrowia, oświaty, reprezentanci służb mundurowych, w tym policjanci i funkcjonariusze straży więziennej, strażacy i marynarze, emeryci i bezrobotni. Nie zabrakło też Młodzieży Wszechpolskiej, Ligi Obrony Suwerenności i pseudo pirata. No cóż, folklor też jest potrzebny…

Na Długim Targu ustawiono słynną już styropianową podobiznę premiera, szerzej znaną jako Złoty Donek. To przed nią przechodzili demonstranci z taki hasłami, jak:

- Dość lekceważenia społeczeństwa,

- Idziemy PO Ciebie Donaldzie,

- Historia to podstawa, narodowa sprawa,

- Korupcja nepotyzm tak rządzić każdy pętak potrafi,

- Pielęgniarki, pielęgniarze i położne żądają podwyżki płac,

- Panie Tusk, abdykuj wraz z PO. Nie chcemy żyć w Amberlandzie,

- Powywalać PO kolei wszystkich durni i złodziei,

- Nie baliśmy się Ruska, dziś mówimy głośno: dość rządów Donalda Tuska,

- Godnej pracy, godziwej pracy a nie oszustwa chcą Polacy,

- Tusk ty aniele, twój rząd dokonał tak wiele.

O wystąpieniach szefów poszczególnych związków zawodowych nie będę pisał, bo znaleźć je można we wszystkich mediach. Chcę tylko zauważyć, ze wiece podobne do dzisiejszego łączą coraz więcej ludzi o często odmiennych poglądach. To zaś oznacza, że rośnie niezadowolenie społeczne, które może doprowadzić do bardziej radykalnych wystąpień. Lekceważenie opinii społecznej na pewno nigdy nie opłaca się rządzącym. Dziwię się, że premier i jego otoczenie tego nie widzą.
Poniżej galeria zdjęć:










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz