czwartek, 31 października 2013

"Moja żmija" - recenzja Kornelii Pikulik

Istnieje takie powiedzenie:

Jeżeli ktoś mówi, że jesteś pijany, to możesz to zlekceważyć. Jeżeli jednak powtarza ci to dwie lub więcej osób, to uwierz im i kładź się do łóżka.

Odnosząc to do recenzji mojej ostatniej książki, które niemal w każdym przypadku są zbieżne, a ich autorzy i autorki podkreślają dysproporcje między opisem internetowego flirtu bohaterów a wplecionymi w powieść opowiadaniami erotycznymi - chylę czoła przed tym tymi opiniami. No cóż, nie zawsze to, co nam wydaje się godne uwiecznienia, jest tego warte. Przyjmuję więc wszystkie uwagi krytyczne "na klatę" i zapewniam, że w przyszłości postaram się nie popełniać tych samych błędów. Póki co zaś zachęcam do zajrzenia na blog Kornelii Pikulik, której tym samym dziękuję za szczerą opinię. Chętnie poznam także odczucia innych osób, które przeczytały tę książkę. O ile takie są wśród zaglądających na mój blog...

Korci mnie czytanie...: Ireneusz Gębski "Moja żmija":

6 komentarzy:

  1. Cieszy mnie fakt, że przyjmuje Pan krytykę z pokorą. Jedna z blogerek jakiś czas temu stwierdziła, że nie lubi pisać recenzji książek polskich autorów, bo za krytyczną opinią często idzie atak na jej osobę i jej gust literacki ze strony autora. Nie jestem ekspertką w dziedzinie literatury, swoje recenzje staram się pisać od serca, czyli zawrzeć w nich moje odczucia związane z daną książką. Jedna recenzja o niczym nie świadczy, ale już kilka podobnych faktycznie może dawać do myślenia. Fakt, że słucha Pan naszego głosu - głosu Pana czytelników - jest ważny dla nas, ale mam nadzieję, że przyniesie to również Panu w przyszłości jakieś korzyści. Mam nadzieję, że zajdzie Pan wysoko i za to trzymam kciuki. Po sukcesie samych opowiadań pozostaje mi namawiać Pana do napisania powieści typowo erotycznej. Jest to dzisiaj bardzo modne i dobrze się sprzedaje. Poziom zwykle jest średni, więc ma Pan dużą szansę wybić się ponad przeciętność:) A ja z przyjemnością przeczytam w końcu powieść erotyczną na poziomie:) Gorąco pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za miły i rzeczowy komentarz oraz za sugestię napisania powieści erotycznej. Póki co jednak mam dosyć tej tematyki. I tak przecież nie przebiję popularności różnych wcieleń niejakiego Greya, którego postać wymyśliła zresztą kobieta :) Moje najbliższe zamierzenia to opracowanie książki z zakresu literatury faktu o tematyce podróżniczej.
    Pozdrawiam równie gorąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł, przecież pan podróżuje/podróżował, więc idealny temat dla Pana.

      Usuń
    2. Tematyką podróżniczą też jestem zainteresowana. Zwiedził Pan tyle ciekawych miejsc, że warto o tym napisać:) Czekam więc na tę książkę!
      A szał na Greya kiedyś w końcu minie. Sporo jest książek na podobnym poziomie, ale jeszcze nie trafiłam na faktycznie ciekawą i stąd ten mój pomysł:)

      Usuń
  3. Tak, pana powieść erotyczna byłaby na wysokim poziomie, ale ja ze swojej strony wolałabym zobaczyć jakieś opowiadania, bo są po prostu świetne!!! Opowiadania bardzo lubię, a w Pana wydaniu wręcz uwielbiam.
    Powieśći erotycznych myślę, że na dzień dzisiejszy jest już za dużo, wszyscy czują się nimi przejedzeni, a po "50 twarzach Grey'a" zniechęceni. Każda kolejna powieść erotyczna kojarzy się od razu z tym chłamem - Grey'em (mówię tutaj z pewnością o 3 części tej trylogii). Cieszę się, że chce Pan uczyć się "na błędach ", bo to bardzo ważne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że podziela Pani moją opinię odnośnie powieści erotycznych, a o opowiadaniach, kto wie, może jeszcze pomyślę:)

    OdpowiedzUsuń