niedziela, 14 kwietnia 2013

Budżetowa pazerność



Na opakowaniach papierosów można znaleźć mnóstwo groźnie brzmiących ostrzeżeń, np.:

- palenie może być przyczyną raka,

- palenie zabija,

- palenie może spowodować bezpłodność,

- palenie przyspiesza starzenie się skóry.

Viceroy z Rosji
Nałogowych palaczy nie jest jednak łatwo przestraszyć. Unia Europejska wymyśliła więc, że trzeba wydrenować im kieszenie. Skoro bowiem koszty leczenia następstw palenia tytoniu są ponoszone przez poszczególne państwa, to potrzebne są na to środki finansowe. Systematycznie podnoszona  jest więc akcyza na papierosy. Już w tej chwili akcyza i Vat stanowią  w Polsce około 85 procent ceny detalicznej paczki papierosów. A trzeba wiedzieć, że nie jest to jeszcze koniec podwyżek. Jednakże z drugiej strony nie przekłada się to proporcjonalnie na zwiększenie wpływów do budżetu. Dlaczego?
Beverly
Ano dlatego choćby, że wielu palaczy nabywa papierosy produkowane za wschodnią granicą. Tym samym bogacą się budżety Ukrainy, Rosji i Białorusi. Po drodze zarabiają też liczni mniejsi i więksi przemytnicy, a mimo to cena końcowa jest nadal atrakcyjna dla naszych konsumentów tytoniu. O ile bowiem w polskich sklepach paczka papierosów kosztuje około jedenastu złotych, to ta przywieziona ze wschodu około siedmiu.

Na szczęście mnie osobiście ten problem nie dotyczy już od prawie trzynastu lat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz