wtorek, 5 marca 2013

mBank po raz trzeci...



Znowu zmuszony jestem do napisania paru gorzkich słów odnośnie mBanku (pisałem już na ten temat trzeciego i szóstego lutego). Po mojej ostatniej reklamacji otrzymałem siódmego lutego e-mail o treści:
(…) Reklamacja zostanie rozpatrzona najszybciej jak to będzie możliwe natomiast maksymalny możliwy czas rozpatrywania reklamacji może wynieść do 30 dni.
Mam nadzieję, że powyższe informacje będą dla Pana pomocne.
Pozdrawiam
Radomir Łowczy
Ok, czekałem już tyle czasu, to poczekam jeszcze miesiąc. Skoro są takie procedury, to trudno  – pomyślałem sobie.  Tymczasem dzisiaj, na dwa dni przed terminem otrzymałem kolejną wiadomość. Niestety, nie taką, jakiej się spodziewałem. Nikt się też pod nią nie podpisał, nie licząc enigmatycznego „Zespół mBanku”.
Szanowny Panie,
nawiązując do Pana reklamacji o numerze R89341937, na wstępie bardzo przepraszamy za przedłużający się czas rozpatrywania Pana zgłoszenia. Sformułowanie przez Bank odpowiedzi wymaga podjęcia dodatkowych czynności wyjaśniających, co skutkuje przedłużeniem prac nad reklamacją. Zapewniamy jednak, że po dokonaniu wnikliwej analizy wszystkich poruszonych przez Pana zagadnień wyczerpująca odpowiedź zostanie do Pana wysłana, nie później niż w ciągu 30 dni od daty nadania niniejszej wiadomości.
A zatem kolejny miesiąc oczekiwania. Trzeci od chwili zaistnienia problemu.  Chodzi raptem o 50 zł, a więc śmieszną kwotę, o której w normalnych warunkach nie warto byłoby nawet wspominać. W tym wypadku w grę wchodzi jednak  wiarygodność banku, czyli instytucji powszechnego zaufania. To, co teraz napiszę, jest może banalne, ale chyba nadal obowiązujące w cywilizowanym świecie. Otóż jeżeli się coś obiecuje, to należy wywiązywać się z zobowiązań. Chyba nie muszę dodawać, że gdyby sytuacja była odwrotna, to już dawno buliłbym słone odsetki…

3 komentarze:

  1. Tak, mBank to złodzieje. Mnie okradli na 2940 złotych i też nikt nie ma zamiaru rozpatrzeć reklamacji.

    OdpowiedzUsuń
  2. MBank uznał wreszcie moją reklamację. Nadal jednak nie poznałem przyczyny tak dużego opóźnienia. Pani Alicja Sass napisała bowiem jedynie tyle:
    Szanowny Panie,
    odpowiadając na Pana reklamację złożoną w dniu 03.02.2013 roku pod numerem R89341937 przepraszam za wydłużony czas oczekiwania na odpowiedź oraz za wszelkie niedogodności, jakie mogły być konsekwencją zaistniałej sytuacji.
    Uprzejmie informuję, iż w dniu 12.03.2013 roku została Panu wypłacona nagroda pieniężna w wysokości 50 PLN, przyznana w ramach Promocji pod nazwą "50+50 na CiTeam od mBanku'. Powyższa nagroda została zaksięgowana na posiadanym przez Pana rachunku eKonto.
    Mam nadzieję, że powyższe informacje będą dla Pana satysfakcjonujące, a dalsza współpraca z mBankiem będzie przebiegała zgodnie z Pana oczekiwaniami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam, Ja pod koniec stycznia 2014 zostałem okradziony w mBanku na 55tys złotych i też właśnie otrzymałem standardową treść przedłużającą reklamacje o kolejne 30 dni. Poszukujemy wszystkich okradzionych okradzeni-w-mbanku@wp.pl

    OdpowiedzUsuń