czwartek, 1 listopada 2012

Cmentarne migawki



Nikodem Skotarczak "Nikoś" (1954-1998)

Jak co roku w dzień Wszystkich Świętych, podobnie jak miliony Polaków, odwiedzam jakiś cmentarz. Na gdańskich nekropoliach nie spoczywa co prawda nikt z moich bliskich, ale przecież to nie ma większego znaczenia. Ogarnąć wspomnieniami tych, którzy odegrali jakąś rolę w naszym życiu, można w każdej chwili i w każdym miejscu, niekoniecznie stojąc bezpośrednio nad ich mogiłami.




Dariusz Kobzdej (1954-1995)

Arkadiusz Rybicki (1953-2010)

Alina Pieńkowska-Borusewicz (1952-2002)

Tadeusz Duffek (1968-2005)

Zbigniew Żakiewicz (1933-2010)

Józef Zamojski (1902-1959)

Franciszek Kotus (1891-1958)

Jerzy Kołodziejski (1933-2001)

Stanisław Sołdek (1916-1970)
Tym razem odbyłem spacer po zatłoczonym jak zawsze Srebrzysku. „Zatłoczonym” w podwójnym znaczeniu: przez zmarłych oraz tych, którzy kiedyś umrą. Wędrując wśród ukwieconych i rozświetlonych zniczami grobów, natykałem się co rusz na nazwiska, znane nie tylko w Gdańsku. Mało tego -  spoczywają tu w idealnej zgodzie ludzie, którym za życia niekoniecznie było po drodze. Zabrzmi to banalnie, ale powtórzę znaną prawdę: śmierć jest najbardziej demokratyczna, bo nie zostawia nikogo na marginesie. Tak więc, wśród tysięcy innych, na gdańskim Srebrzysku leżą zarówno towarzysze, którzy wyznawali wiarę w komunizm, działacze opozycji, znani kibice, czołowi mafiosi, a także ludzie kultury i sztuki. Na załączonych zdjęciach wybrane zupełnie przypadkowo groby: Nikodema Skotarczaka, Dariusza Kobzdeja, Arkadiusza Rybickiego, Aliny Pieńkowskiej-Borusewicz, Tadeusza Duffka, Zbigniewa Żakiewicza, Józefa Zamojskiego, Franciszka Kotusa, Jerzego Kołodziejskiego i Stanisława Sołdka.
Im wszystkim obce już są doczesne spory, walki, zaszczyty, funkcje, majątki i zasługi. Tyle z nich pozostanie, co w ludzkiej pamięci. Dotyczy to nas wszystkich…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz