czwartek, 11 października 2012

Bereśnik i Bryjarka

Kot kontra turyści:)

Dodaj napis

Bereśnik  - widok na Szczawnicę

Bacówka pod Bereśnikiem

Krzyż na Bryjarce

Na Bryjarce

Bryjarka - widok na Jarmutę


Spacer na Bereśnik (843 m n.p.m.). Kamienista dróżka pnie się zakosami w górę. Po drodze pełno nierówności i wybojów. Mimo to mieszkańcy jakoś dojeżdżają do swoich gospodarstw. Niektórzy mają do dyspozycji samochody terenowe, inni zaś własnoręcznie skonstruowane ciągniki. Dzisiaj było względnie sucho, ale nie chciałbym tędy iść po obfitych opadach deszczu lub śniegu. Swoją drogą ciekawe, jak oni radzą sobie zimą? Podobno dzieci podczas dużych śniegów w ogóle nie wracają ze szkoły do domów, tylko zamieszkują  u krewnych bądź znajomych w dolinie Grajcarka.
Ze szczytu Bereśnika droga prowadzi lekko w dół. Na wysokości 730 metrów n.p.m. znajduje się „Bacówka pod Bereśnikiem”, czyli schronisko  PTTK.  Z tego miejsca rozpościera się piękna panorama na Szczawnicę. Podobno serwują tu dobre placki ziemniaczane, ale ja jestem świeżo po obiedzie, więc maszeruję dalej.
Schodzę w dół przez Języki, by po kilkunastu minutach ponownie zacząć wspinaczkę do góry. Tym razem na Bryjarkę, jeden z mniejszych szczytów Beskidu Sądeckiego (679 m n.p.m.). Po drodze mijam sporo starszych osób, które idą z kijkami do nordic walkingu, bądź odpoczywają na stojących przy ścieżce ławkach. Na wierzchołku Bryjarki od 110 lat znajduje się metalowy krzyż (poprzedni drewniany zniszczyła burza w 1902 roku). Doskonale widać stąd Palenicę, Jarmutę oraz nieco bardziej oddalony szczyt Wysokiej. Cykam kilka fotek i schodzę na dół, by po wkrótce znaleźć się w centrum uzdrowiska, czyli na placu Dietla. Jeszcze trochę schodów i mijam sanatorium Hutnik, a następnie dość stromym podejściem dochodzę do „swojego” Nauczyciela.  To już koniec dwugodzinnego spaceru.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz