środa, 5 grudnia 2012

Kanary w akcji



Ten  dokument wzbudził nieufność "kanara"

Przed świętami wzrasta ruch nie tylko w handlu. Bardziej aktywni stają się też kontrolerzy w środkach komunikacji miejskiej. Dzisiaj, na przykład, miałem z nimi do czynienia dwukrotnie na tej samej trasie, w autobusie linii 132. Jadąc w kierunku Pruszcza Gdańskiego byłem świadkiem, gdy „kanar” złapał gapowicza, który godzinę wcześniej miał już wystawione wezwanie do zapłaty. Podarował mu więc drugą karę, ostrzegając zarazem, że następnym razem nie będzie tak tolerancyjny. Mojej legitymacji Zasłużonego HDK nie kwestionował. Za to w drodze powrotnej trafiłem na bardziej dociekliwego i podejrzliwego „kanara”. Długo przyglądał się podanemu mu dokumentowi, po czym zapytał:
- Skąd pan ma tę legitymację?
- A  nie jest tam przypadkiem napisane? – odpowiedziałem nieco złośliwie.
- Sprawdzimy – mruknął kontroler, po czym wykonał telefon do kogoś o imieniu Rafał i podając numer mojej legitymacji, poprosił o sprawdzenie jej autentyczności. Po chwili, wyraźnie zawiedziony, oddał mi dokumenty.
Wspominam o tym banalnym wydarzeniu, gdyż jest to pierwszy  przypadek tak dokładnej weryfikacji moich uprawnień do darmowych przejazdów, a posiadam je już od 12 lat… Inna sprawa, że ostatnio znacznie wzrosła liczba podrabianych legitymacji HDK.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz