Po minionych właśnie Świętach, pełnych śniegu (dla mnie zaś dodatkowo umilonych silną infekcją dróg oddechowych), pozostała mi między innymi tako oto pamiątka.
Na pierwszy rzut oka nie ma nic niezwykłego w tej czekoladowej figurce "złotego królika". Jednakże umieszczone na etykiecie ostrzeżenie może przerazić co bardziej wrażliwe dzieci. Jeżeli bowiem nie można bawić się wstążeczką i dzwoneczkiem, to co z nimi zrobić? Może zjeść?! Ciekawe, co na to producent i dystrybutor "Gold Bunny"...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz