Lubię podróże (76 odwiedzonych krajów) i książki (kilka napisanych i opublikowanych oraz kilka tysięcy przeczytanych).
Wycieczka „Singapur i Wyspy Indonezji” w największym skrócie to: siedem noclegów w sześciu hotelach (w tym jednym w Warszawie), pięć lot...
A ja właśnie odwrotnie niż Pan przewidywał - o niebo lepiej oceniłam opowiadania:)
OdpowiedzUsuńWłaśnie zwróciłem na to uwagę w swoim poście :)
OdpowiedzUsuńWiem, ciekawe to, jak autor tworzy coś i się zastanawia co się komu spodoba... :).
OdpowiedzUsuńTrzeba się nad tym zastanawiać, bo przecież pisze się zazwyczaj z myślą o potencjalnych czytelnikach :)
OdpowiedzUsuńTak, ale są i tacy, co nie patrzą na odbiorcę wcale - haha gdybym zaczęła pisać, to pewnie byłabym to ja:P
OdpowiedzUsuńAle raczej mi to nie grozi:)
Może niech Pan pomyśli nad pozbyciem się w komentarzach weryfikacji obrazkowej, bo to bardzo wydłuża proces komentowania, ale to tylko propozycja.
A szkoda, ma Pani zacięcie do pisania, po prostu taki wrodzony nerw. O weryfikacji obrazkowej nic nie wiem, ale sprawdzę, o co chodzi:)
OdpowiedzUsuńWrodzony nerw, pff pff :). O wiele przyjemniej mi się teraz komentuję, szkoda, ze automatycznie jest ta weryfikacja obrazkowa, bo strasznie ona drażni. Niestety Księgarki nie jestem w stanie nakłonić na pozbycie się tej weryfikacji obrazkowej. Taki z niej mały uparciuch:). A takie to męczące:)))).
Usuń